Dawno tu nie zaglądałem. Z różnych powodów – przede wszystkim brak dostatecznej ilości wolnego czasu, a także zaangażowanie w nowy projekt – regionalny serwis religijny Wiara WM. Zachęcam do odwiedzin na stronie. Codziennie staramy się zapewnić Wszystkim Internautom porcję świeżych informacji. Na wspomnianym portalu ukazał się też mój ostatni felieton, który przeczytać możecie na łamach Gazety Olsztyńskiej (wydanie 15-16 października 2011). Tutaj zamieszczam tekst, który ukazał się w gazecie. Na serwisie Wiara WM znajduje się wersja rozszerzona mojego powyborczego komentarza.
Wyniki wyborów parlamentarnych obnażyły słabość wielu środowisk, a przede wszystkim całego polskiego społeczeństwa. Niska frekwencja, kuriozalne postacie z poselskimi mandatami i niepewność co do kształtu polityki wewnętrznej rządu przez najbliższe 4 lata.
Na wstępie chcę zaznaczyć, że niniejszy tekst jest niczym więcej, jak tylko prywatną opinią autora i każdy może mieć inne zdanie. Tegoroczna kampania wyborcza była jeszcze bardziej intensywna i zaskakująca niż poprzednie. Fakt, dało się zauważyć mniejszą liczbę „chwytów poniżej pasa”, co można uznać za pewną poprawę w naszej kulturze politycznej. Nie udało się przeforsować zakazu wyborczej reklamy na wielkoformatowych billboardach, co wg mnie było świetnym pomysłem. Dlaczego? Bo wbrew temu, co mówi większość ludzi, że oblepienie całego miasta plakatami i wizerunki kandydatów wyskakujące nawet z otwieranej lodówki nie działają na nich, a wyboru dokonują kierując się efektem konfrontacji własnych poglądów z tymi partyjnymi, gdy przychodzi do głosowania często wybierają tę partię/kandydata, który najbardziej zapadł im w pamięć. Na szczęście nie sprawdziła sie zasada „Nie ważne jak mówią, ważne, że w ogóle mówią”: kandydatka SLD Katarzyna Lenart stała się hitem Internetu robiąc wyborczy striptiz, a jej kolega Łukasz Naczas niemal dorównał jej popularnością po tym, jak „zabłysnął” w wywiadzie, jaki przeprowadził z nim Robert Mazurek z Rzeczpospolitej. Oboje muszą swoje parlamentarne ambicje uciszyć na najbliższe 4 lata.
Słabość goni słabość
Tak niska frekwencja jest pewnym zaskoczeniem. Wydawać by się mogło, że przy gigantycznym nasyceniu wszystkich możliwych mediów kampanią wyborczą, ludzie udadzą sie do urn. Jedni obiecywali raj na ziemi, inni straszyli totalitaryzmem – nie pomogło. Mniej niż połowa uprawnionych zechciała zagłosować. Z jednej strony to pozytywne o tyle, że jeśli ktoś nie ma wyrobionych poglądów politycznych i miałby zagłosować na tego, kogo najczęściej w TV pokazują – to dobrze, że nie głosuje. Z drugiej – świadczy o niskiej kulturze politycznej w naszym kraju i jest błyskającą lampką alarmową: polskiej demokracji potrzeba zmian! W takim kształcie, jak mamy dziś, nie sprawdza się najlepiej.
Słabość pokazała polska lewica, co mnie akurat specjalnie nie martwi. Grzegorz Napieralski , przekonujący jak nieprzygotowany uczeń na egzaminie maturalnym, próbował zawojować wyborców obietnicą bezpłatnych wejściówek do teatrów dla emerytów. Oferta w prawdzie kusząca, ale nie wiedzieć czemu, wyborców nie przekonała. Mówiąc poważnie, porażka Napieralskiego nie była zaskoczeniem – nie jest liderem i mimo wielkich starań jeszcze długo nim nie będzie. Z wielką trudnością przekonywał do siebie partyjnych kolegów, więc nie ma mowy, żeby pod jego wodzą SLD cokolwiek zwojowało. Grzegorz zapowiedział, że rezygnuje. Trochę szkoda, bo był gwarancją słabego SLD.
Część wyborców o lewicowych poglądach lub ich zupełnym braku, która wcześniej wspierała Sojusz i czasem PO, zagłosowała na partię Janusza Palikota. Dla mnie to totalny brak odpowiedzialności za Państwo, którą to odpowiedzialność przecież bierze się na siebie podczas wyborów. Do Sejmu, jako trzecia siła dostała się partia nie tyle lewicowa, co lewacka. Jak będą wyglądały jej działania pokazał już sam lider, który niegdyś słynął z wymachiwania gumowym penisem, a teraz próbuje uszczęśliwić Polaków usunięciem krzyża z Sejmu. Genialnie skwitował to Franciszek Kucharczak „A właściwie z czego to wynika, że nie może być krzyża tam, gdzie się uchwala ustawy? Jeśli Palikot planuje uchwalać ustawy niegodne krzyża, to problem jest po stronie Palikota – nie krzyża.” Program Ruchu Poparcia nie powala na kolana, bo prócz otwartej wojny z Kościołem, posiada same puste slogany. To rzeczywiście ewenement, że w roku beatyfikacji Jana Pawła II, w trakcie Tygodnia Papieskiego, w Polsce takie poparcie uzyskuje partia chcąca zwalczać Kościół. Zakładam jednak, że spora część jej wyborców to ludzie nie mający zielonego pojęcia o programie politycznym, zwabieni obietnicą legalizacji marihuany.
Problem prawicy
Mówi się o porażce prawicy w tych wyborach, ale 30% poparcia PiS to nie jest druzgocący wynik. Problem leży gdzie indziej – polska prawica na nowo potrzebuje właściwego sformatowania. PiS-u po prostu nie stać na dużo lepszy wynik. Jarosław Kaczyński jest przedstawiany przez mainstreamowe media negatywnie. Nawet jego udział w programie Tomasza Lisa, w którym były premier zmiażdżył dziennikarza, próbującego sił w swych nieudolnych atakach, zostało przysłonięte fragmentem z nowej książki Kaczyńskiego. Jednym słowem – PiS z Jarosławem Kaczyńskim nie ma przyszłości i im szybciej politycy to zrozumieją, tym lepiej. Problem z tą partią jest taki, że wielu widzi w niej nadzieję polskiej prawicy, podczas gdy ona nie do końca chce realizować prawicowy program. Hasła w stylu „3 miliony mieszkań” to lewicowa propaganda. PiS chce państwa opiekuńczego. To zapatrzenie w partię Kaczyńskiego szkodzi całej prawicy, bo zamyka drogę tym, którzy w swoich poglądach są radykalni i konsekwentni – Marek Jurek, JKM czy PJN. Była szansa stworzenia jednego ugrupowania łączącego trzy wspomniane – niestety – nie udało się. To kolejny problem prawej strony sceny politycznej – w polityce liczy się skuteczność. Trwanie przy swoim bez skłonności do choćby minimalnych kompromisów sprawia, że konserwatywna prawica pozostaje poza Parlamentem, a zasiadają w nim ludzie, których największym zmartwieniem jest krzyż na sali.













hmm odnośnie wyborów to na kościół to tylko na Pis az dziwię się że tu taki pogląd…..- Pan Bartosz jak udowodnił nie zna odpowiedzi na poprzednie pytania – jak każdy katolik;p bo musiał by przyznać mi rację a tego nie zrobi na forum publicznym:):):):)
Ciekawa jestem czy oglądał film „siostry magdalenki”, który jest oparty na faktach ale kobiety nie ostały zrehabilitowane…. no ale cóż może za jakieś 300 lat…
jakby ktoś mu tu chciał wmówi, że to wymyślone to sa na to dowody:P
a najważniejsze że kościół ZABRONIŁ obejrzeć – to koniecznie trzeba zobaczyć….
http://www.megavideo.com/?v=01JCRB9K
Komentarz by Ewelinka — 16 października 2011 @ 0:07
a odnośnie tego, że Pan Bartosz nigdy nie ma argumentów – tylko tekst co kościół (katolicki) głosi jest dobre i zawsze było (między innymi pewnie za dobra uważa też inkwizycję, bo swojego zdania mieć nie można – Galileusz), więc mam tylko jedno do dodania, bo wiem co mi odpisze, więc ja pierwsza chcę coś powiedzieć:
„Nigdy nie kłóć się z idiotą, bo najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem” – myślę, że takie sposoby ma Pan od Bloga
P.S. to na tyle….
Komentarz by Ewelinka — 16 października 2011 @ 0:53
@Ewelinko, nie odpowiedziałem na Twoje pytania, bo raz że nienawiść zupełnie przysłoniła Ci logiczne myślenie, a dwa, że są zwyczajnie śmieszne. A już motyw z tym, że KK zabronił oglądać filmu świadczy o tym, że chyba gdzieś w średniowieczu się zgubiłaś… chyba średnio na lekcjach uważałaś – i to nie tylko biologii ale i historii.
Komentarz by Bartosz — 16 października 2011 @ 2:43
Jasne, moje pytania są tak smieszne, ze odpowiedzi na nie podobnie jak kościół katolicki nie znasz;P
a motyw z tym, że kościól katolicki zabronił ogladac?? no sadzisz ze sobie wymyslilam??
Magazyn watykański „L’Osservatore Romano” zaraz po zakończeniu Festiwalu w Wenecji ’2002 zacytował słowa kardynała Ersilio Toniniego: „Film nie mówi prawdy o Kościele. To hańba dla Festiwalu”. Słowa oburzenia Watykanu skierowane były ku zdobywcy Złotego Lwa w kategorii Najlepszy Film – „Siostry Magdalenki”, szkockiego reżysera Petera Mullana, który wywołał burzę w katolickich środowiskach….”
to jeden z niewielu komentarzy, podobnie było z filmem „agora” wiec nie pisz ze nie ma czegoś takiego ze sobie zmyśliłam…. bo widzę ze masz problem z prawda, bo jak widać ja z historia nie mam…. 2003 rok świetnie pamiętam, widzę ze Ty za mało lecytyny używasz…
Jak widać ja nie zgubiłam się na historii tylko Ty masz problem z prawda….
a odnośnie Biologii to ja w przeciwieństwie do Ciebie jestem magistrem z tego kierunku i nie wymądrzam się na temat funkcjonowania np prawa spadkowego w Polsce bo nie studiowałam prawa…..
jak już mówiłam „nie kłoć się z idiotą – jak widać miałam rację, bo od razu zostajesz znawcą Biologii, historii , masz wyłączność na prawdę, z czego jeszcze masz doktorat?? z prawa, fizyki kwantowej i badan NASA??
Komentarz by Ewelinka — 16 października 2011 @ 15:22
Droga Ewelinki, to że komuś się film nie spodobał, nie znaczy, że zakazał go oglądać. Nie wiem, czy jesteś w stanie wyłapać tę „subtelną” różnicę. A „Agora” była trochę nudnawa…
Komentarz by Bartosz — 16 października 2011 @ 15:56
może i Agora była nudnawa, ale przynajmniej pokazała realia, bo nie chodzi o to, zeby kpipi nienawiścią do tego czy tamtego, chodzi o sensowne pokazywanie prawdy….
Wnerwia mnie na maxa to, ze kościół próbuje się bielic nie przyznając się do wielu rzeczy…. ile trzeba było czeka żeby uznali, że była inkwizycja??
a nie chodzi o film, ze sie komuś podoba czy nie….
Ja mogę powiedzie swoim znajomym, że film był fajny bądź nudny, każdy ma swoje zdanie, tylko jako orędownik większej rangi (np. prezydent, premier, burmistrz miasta, pastor, ksiądz) nie powinnam zachęcać zarówno do oglądania jak i do potępiania jakiegoś filmu i wyrażania takiej opinii np. o siostrach Magdalenkach, w końcu film nie jest zmyślony?? czy tak ciężko powiedzie, no były takie a nie inne zachowania np. sióstr ale powoli je staramy się eliminować??nie, no lepiej zaprzeczać i powiedzieć ze to hańba…. tak jest prościej i łatwiej, bo ludzie ciemni i tak uwierzą we wszystko….. Jak widać wato oglądać tylko te filmy o których kościół mówi źle….
P.S.
Komentarz by Ewelinka — 16 października 2011 @ 20:30