08 kwi 2011

<< Lubisz marnować dobre okazje? Pewnie nie. Dlatego nie strać szansy, która właśnie otwiera się przed Tobą! W parafiach zaczynają się wielkopostne rekolekcje – intensywny czas pracy nad samym sobą.

Cały Wielki Post jest czasem szczególnym. Zmiany w liturgii, nabożeństwa drogi krzyżowej, nasze własne postanowienia. Dzięki temu wszystkiemu przygotowujemy się do przeżycia Świąt Wielkiej Nocy. Ale sprawa jest na tyle poważna, że Kościół daje nam szansę jeszcze mocniejszego przygotowania się nie tylko do Świąt ale i zmiany w naszego życia. Rekolekcje wielkopostne mają nam pomóc poukładać je na nowo. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy nie zmarnowali tego czasu. Duch wieje jak chce – łaska dana na konkretny czas więcej się nie powtórzy.

Po co mam układać życie na nowo?

Po co mam układać swoje życie na nowo, skoro już raz to zrobiłem? Pytanie jak najbardziej logiczne. Przecież wielu z nas pracowało nad swoją duchowością długi czas – po co kolejne zmiany? Dlatego, że nic nie stoi w miejscu. Świat idzie do przodu, zmienia się i jest dynamiczny. Jeśli nie dotrzymamy mu kroku, zaczniemy się cofać. Konieczna jest nasza metanoja – czyli proces nawracania się, zmiany sposobu myślenia, rozumowania i patrzenia na świat. Metanoja praktycznie nigdy się nie kończy – a co za tym idzie, nasza praca nad sobą nie powinna się skończyć. Gdy ktoś stwierdzi, że już jest całkowicie uformowany i bycie jeszcze bliżej Boga nie jest mu potrzebne, to znak, że najwyższy czas nawrócić się, bo najwidoczniej w którymś momencie zgubił ścieżkę.

Warto podjąć wysiłek

Do każdych rekolekcji przystępujemy inni – z nowymi doświadczeniami, nowymi problemami, bogatsi o to, czego nauczyło nas życie. I za każdym razem Pan Bóg będzie chciał dotknąć innego problemu, innej sfery. Pytanie, czy Mu na to pozwolimy. Bo duchowa praca nad samym sobą to w praktyce przyzwolenie na to, aby sam Bóg nas formował. A z tym bywa różnie, bo często nawet mimo szczerych chęci zmiany i pójścia za Bogiem, buntujemy się gdy On zaczyna wchodzić w nasze życie. Sami przecież dobrze wiemy, jak powinno wyglądać. Wiara w Boga ale przede wszystkim wiara Bogu w to, że chce zmienić nasze życie na lepsze to jednocześnie jeden z podstawowych i najtrudniejszych elementów wiary w ogóle. I głównie nad nim pracujemy podczas rekolekcji.

Dla ambitnych

Parafialne rekolekcje są różne. Raz głosi je charyzmatyczny kaznodzieja, którego można słuchać godzinami, niekiedy zaś flegmatyczny ksiądz, przy którego kazaniach zerkamy jedynie na zegarek. Czasem wybitnie nie pasują nam godziny rekolekcyjnych spotkań. Czy tylko dla takich powodów warto rezygnować z szansy, jaką daje nam Kościół przez rekolekcje? Oczywiście, że nie. Rekolekcje odbywają się niemal w każdej parafii – można poszukać w sąsiedniej takich, jakie będą nam odpowiadały. Kto chce poważniej podejść do zmian w swoim życiu, może znaleźć rekolekcje tematyczne, często przeprowadzane w rekolekcyjnych ośrodkach podczas kilkudniowego wyjazdu. Szczególnie te wyjazdowe rekolekcje dają nam możliwość głębszego spotkania z Bogiem – zewnętrzny świat nie przytłacza wówczas tak mocno, nie zagłusza tego, co mówi Bóg. Nie tylko w trakcie rekolekcji, ale podczas całego Wielkiego Postu warto zdecydować się na intensywniejszą niż zazwyczaj pracę nad sobą. Nie tylko w formie umartwiania się przez odmawianie sobie różnych przyjemności, ale także przez nałożenie na siebie dodatkowych „duchowych” obowiązków, dodatkowej pracy nad sobą. Codzienna msza święta, liturgia godzin, adoracja… to tak naprawdę same korzyści dla nas. W ten sposób stwarzamy Panu Bogu większe możliwości, żeby w nas działał. A On tylko tego oczekuje – decyzji i gotowości na poddanie się Jego woli. >>

Brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz

Blog Bartosza Orlińskiego – zapnijcie pasy: będzie się działo…

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.