10 gru 2009
Co jakiÅ› czas wchodzÄ™ na blog pani Joanny Senyszyn. Jak mam dobry humor i chcÄ™ siÄ™ trochÄ™ poÅ›miać, czytam co pani poseÅ‚ naprodukowaÅ‚a. Na blogu czerwono, aż w oczy kole… i nie tylko o tÅ‚o mi chodzi.

Pani Senyszyn pisze wÅ‚aÅ›ciwie tylko o jednym – czyli o KoÅ›ciele. Jest profesorem nauk ekonomicznych, ale chyba uznaÅ‚a, że to tematy nie ważne dla Polaków, wiÄ™c skupia siÄ™ na katolikach… nawet caÅ‚e LPR i PiS razem wziÄ™te nie mówiÅ‚y tyle o KoÅ›ciele, co posÅ‚anka SLD.

Niestety, w przypadku pani Senyszyn sprawdza siÄ™ maksyma, że „milczenie jest zÅ‚otem”. Czasem lepiej nic nie mówić, niż gadać gÅ‚upoty. Ale że ludzie sÄ… wolni, to mogÄ… paplać wszelkie gÅ‚upoty, jakie im Å›lina na jÄ™zyk przyniesie…

O czym tym razem napisała posłanka? Ano rozwodzi się nad polskim Kościołem i biskupami. Czym jej tym razem podpadli? Prócz tego, że jak zwykle obraża ich, oskarżając o wyłudzenia i oszustwa, prócz tego że standardowo obraża wszystkich wierzących, teraz solą w jej czerwonych oczach jest prasa katolicka.

Chodzi o to, że kilka tytułów w Polsce postanowiÅ‚o przeprowadzić akcjÄ™ pokazujÄ…cÄ… prawdÄ™ o in vitro, obnażajÄ…cÄ… jej moralne aspekty i zachÄ™cajÄ…cÄ… ludzi do odważniejszego siÄ™gania po naprotechnologiÄ™. PiÄ™kna inicjatywa – a przede wszystkim – dobra. A skoro tak, to nie mogÅ‚o stać siÄ™ inaczej i znalazÅ‚a siÄ™ na celowniku posÅ‚anki.

Zarzuca ona katolikom, że oni (a przede wszystkim biskupi) wypowiadajÄ… siÄ™ tylko o seksie, antykoncepcji, aborcji i in vitro. Dziwne – zupeÅ‚nie jakby ona sama nigdy o tym nie mówiÅ‚a. Widać tylko lewica ma prawo o takich sprawach rozmawiać i autorytatywnie stwierdzać, jak wszystko powinno wyglÄ…dać.

PosÅ‚anka oburza siÄ™, że o in vitro w prasie katolickiej bÄ™dÄ… mówili biskupi, ginekolodzy i specjaliÅ›ci od naprotechnologii – jak to tak można, prawda? Å»eby w wolnym kraju ktoÅ› Å›miaÅ‚ siÄ™ wypowiadać niezgodnie z liniÄ… partii… pewnie niektórzy koledzy pani Senyszyn rozmarzyli siÄ™ w tÄ™sknocie za minionymi latami. Na szczęście dla spoÅ‚eczeÅ„stwa – to już nie wróci, przynajmniej nie w takiej formie (ale w z goÅ‚a innej, groźniejszej… niestety może).

Wpis pani poseł razi niekompetencją i brakiem podstawowej wiedzy na tematy, na które się wypowiada. Choćby:

wydrukują kłamliwe rewelacje prof. Hilgersa zbijającego grubą forsę na tzw. naprotechnologii. Ta rzekoma nauka to nic innego, jak kalendarzyk małżeński, ale do stosowania w przeciwnym celu, czyli uprawiania (zamiast unikania) seksu w czasie dni płodnych.

ZakÅ‚adam, że pani Senyszyn nie ma zielonego pojÄ™cia czym jest naprotechnologia, dlatego tak siÄ™ oÅ›miesza (bo przecież gdyby wiedziaÅ‚a o czym pisze, to by czegoÅ› takiego nigdy nie napisaÅ‚a, bo oznaczaÅ‚oby to, że kÅ‚amie i manipuluje… a przecież to „autorytet moralny”).

Niestety bzdury wypisywane przez paniÄ… poseÅ‚ sÄ… powielane przez różne media, szczególnie te Wybiórcze. A później dostajÄ… siÄ™ do Å›wiadomoÅ›ci Polaków… Na szczęście Å›lepa nienawiść do KoÅ›cioÅ‚a, jaka zionie z wypowiedzi pani Senyszyn zaprowadzi jÄ… do nikÄ…d. Chyba, że wczeÅ›niej zorientuje siÄ™ w tym, co mówi i pisze – i zacznie siÄ™ ratować.

W jednym tylko mogÄ™ zgodzić siÄ™ z posÅ‚ankÄ… – Polacy nie dajÄ… siÄ™ ogÅ‚upić. Wyniki jej partii caÅ‚y czas oscylujÄ… wokół kilku procent, a to dobrze o nas Å›wiadczy.

(foto: sxc.hu)

Blog Bartosza OrliÅ„skiego – zapnijcie pasy: bÄ™dzie siÄ™ dziaÅ‚o…

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.